Oczywiście można po bandzie i bez trzymanki. Można również bez backupu. To zależy wyłącznie od podejścia. Słyszałem, że tylko prawdziwi twardziele nie robią backupu. A więc jeżeli jesteś prawdziwym twardzielem, lubiącym jazdę po bandzie bez trzymanki, nie czytaj dalej. Poniższe informacje nie będą również zajmujące dla przeciwnego bieguna, czyli dla grzecznych i pokornych, którzy nigdy nie dłubią w skryptach na własna rękę.

WordPress właśnie zaczął mnie zachęcać niewinnym odsyłaczem do aktualizacji do wersji 2.7.1. W zwykłym ludzkim, bezmyślnym odruchu miałem kliknąć, ale ? mam przecież kilka sprawdzonych domowych sposobów na takie okoliczności więc czemu z nich nie skorzystać. Zacznę od tych najprostszych:

  • pamiętaj, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł,
  • to co masz zrobić dziś, zrób jutro ? a nóż się okaże że nie będziesz musiał tego robić wcale,
  • twój problem nie jest wyjątkowy, sprawdź jak inni sobie z nim radzą.

Korzystając z powyższych sposobów nie kliknąłem w “Please update now” i wybrałem się na spacer po sieci. Trafiłem na wpis Nowa wersja WordPress i automatyczna aktualizacja? Szczególnie ciekawa jest lektura komentarzy. A więc jednym się “udało”, a innym nie. Dodatkowo biorąc pod uwagę, że należę do grona majsterkowiczów ? na dodatek pamięć mam dobrą, ale krótką ? nie wykluczone że coś tam w tych skryptach grzebnąłem i razem z aktualizacją odejdą w niebyt w pocie czoła “wymodowane ficzersy”. Równocześnie chciałoby się mieć najświeższą wersję, żeby nie złapać “deprechy”, że coś mnie omija. Droga redakcjo, co robić?

Porównać. Porównać zawartość skryptów wersji obecnie pracującej z zawartością skryptów wersji oryginalnej o tym samym numerze wydania. Sprawdzić czy występują różnice typu “DIY” (czyli “zrób to sam”). Łatwo powiedzieć! Na pomoc przychodzi kolejny sprawdzony domowy sposób:

  • pamiętaj, że internet służy głównie do rozwiązywania problemów, których by nie było gdyby nie internet.

Wyposażony w tę wieszczą myśl ruszyłem na poszukiwanie programu który wykona pracę porównania skryptów szybciej, lepiej i skuteczniej niż skryptorium pełne benedyktynów. Owszem jest: “WinMerge to wydane na licencji Open Source narzędzie do porównywania i łączenia tekstów w środowisku Windows. WinMerge porównuje zarówno foldery jak i pliki, prezentując różnice w formie wizualno-tekstowej, która pozwala na łatwe rozpoznanie i edycję różnic.” I właśnie o to chodzi.

Zatem do dzieła. Bez najmniejszego problemu pobrałem paczkę z instalatorem. Po odpaleniu przywitał mnie po polsku dopracowany estetycznie Kreator Instalacji. Zgodziłem się na warunki licencji GPL, wskazałem katalog docelowy, do proponowanej typowej instalacji z czystej ciekawości dodałem Wtyczki. Zgodziłem się na Włącz integrację z menu Eksploratora i wybrałem opcje tworzenia ikon “do smaku”. Przewinąłem informację twórców o programie, poradniku, pomocy, obsłudze archiwów 7-zip, możliwości uruchamiania z poziomu skryptów systemowych, o forum i o zgłaszaniu i śledzeniu błędów. Dalej i instalacja została zakończona.

Narzędzie jest. Teraz potrzebne będą dwa katalogi zawierające pracującą instalację WordPressa skopiowaną z serwera oraz oryginalną wersję tego samego wydania rozpakowaną z archiwum. Po przygotowaniu katalogów (stąd odpowiedni oryginalny WordPress) uruchamiam WinMerge. Teraz Plik->Otwórz i w okienku dialogowym Lewa: Szukaj (po zlokalizowaniu katalogu Otwórz i ponownie Otwórz), analogicznie Prawa. Zaznaczam Uwzględnij podkatalogi i naciskam OK. Teraz kliknięciem w nagłówek kolumny Wynik porównania sortuję pliki. U góry gromadzą się te nieidentyczne. W moim wypadku są to trzy pliki z katalogu wp-includes. Czyli było grzebane :-) . Klikam dwukrotnie w pierwszy wiesz, a po otwarciu edytora w zieloną strzałkę skierowaną w dół. Różniące się wiersze pojawiają się w równoległych okienkach edycyjnych. Rzut oka i wszystko jasne. No, gdyby ten “ficzers” przepadł byłbym bardzo zawiedziony …

Wybrane w ten sposób pliki kopiuję do osobnego katalogu z odpowiednim podkatalogiem oddającym strukturę drzewa katalogów. W osobnym katalogu rozpakowuję najnowszą wersję WordPressa. Katalogi wybieram i porównuję w WinMerge w wyżej opisany sposób. Przechodzę do edycji (dwuklik w wiersz z listy), strzałką w dół wyszukuję różnicę “DIY”. Odpowiednio skierowaną (w prawo lub w lewo, zależnie od kolejności otwarcia plików) niebieską strzałką poziomą kopiuję różnicę. Strzałką w dół sprawdzam pozostałe różnice. Po skopiowaniu wybranych różnic do okna z plikiem w nowej wersji zamykam okno edytora. Pojawia się okno dialogowe z pytaniem czy zapisać zmodyfikowany plik. Zaznaczam Zapisz zmiany i klikam OK. Operację powtarzam dla wszystkich wcześniej wyselekcjonowanych plików. Po zakończeniu zmodyfikowane pliki nowej wersji kopiuję w bezpieczne miejsce :-) .

Teraz akcja przenosi się na Pulpit WordPressa. Robię backup bazy — sposobów jest wiele, osobiście korzystam z wtyczki WordPress Database Backup. Pliki z serwera zostały wcześniej skopiowane w ramach poszukiwania różnic, a więc pozostaje nacisnąć “Please update now” i wybrać aktualizację automatyczną. Ostatnią czynnością będzie nadpisanie na serwerze plików zmodyfikowanych w wyżej opisany sposób.

Niedawno zrobił się piątek trzynastego. Właśnie z powodzeniem przeprowadziłem aktualizację postępując zgodnie z opisaną metodą. Pozwolę sobie zakończyć cytatem z Jana Tadeusza Stanisławskiego, profesora mniemanologii stosowanej: “I to by było na tyle”.

Praktyczne sposoby na:
internetowy biznes, który PRZYCIĄGNIE tysiące klientów pragnących usłyszeć, co masz im do powiedzenia

VN:F [1.6.4_902]
Rating: 2.8/5 (5 votes cast)
Liczba wyświetleń: 1 579
Poleć znajomym google.com wykop.pl gwar.pl digg.com del.icio.us wpigulce.net elefanta.pl

Komentarze

Liczba komentarzy: 3 do “Aktualizacja WordPressa z trzymanką”

  1. Maciej Kierzek dnia 13 Luty 2009 r. o godzinie 11:17 napisał:

    nie, no sliczna sprawa ten WinMerge… trzeba bedzie wyprobowac :) . Dzieki za ciekawy wpis!

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  2. racho dnia 13 Luty 2009 r. o godzinie 12:43 napisał:

    Dzięki za odwiedziny i komentarz. W opisanym zastosowaniu WinMerge fajne jest to że działa od strzału bez wielogodzinnej konfiguracji nic nie mówiących opcji. Sądząc po ilości różnych pozycji w menu narzędzie jest zapewne jak szwajcarski scyzoryk i jeżeli ktoś potrzebuje, podejrzewam, że można nim zrobić “wszystko” :-)

    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  3. Michał dnia 12 Maj 2009 r. o godzinie 13:32 napisał:

    Planuję odpalić WP i to bardzo cenne wskazówki.

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Co o tym sądzisz? Napisz.




Praktyczna wiedza

  • Dołącz do grona subskrybentów