Pojawiły się znienacka. W trakcie podlewania domowych roślinek mogłem zobaczyć wokół rośliny chmurki białych żyjątek, mniejszych niż łepek od szpilki. Wtedy nie wiedziałem z kim mam (nie)przyjemność. Nabyłem jakiś preparat przeciw mszycom i przeprowadziłem procedurę eksterminacji intruzów zgodnie z zaleceniami producenta. Bez efektu. Zapytałem właściciela osiedlowej kwiaciarni. Okazało się, że to nie mszyce, tylko ziemiórki. Zaproponował super środek. Kupiłem. Staranie powtykałem pastylki w podsuszoną ziemię i podlałem. Odczekałem tydzień zgodnie z instrukcją. Nic. Powtórzyłem procedurę. Dalej nic. Z desperacji przeszukałem internetowe fora dyskusyjne. Z dziesiątek przeróżnych domowych sposobów wybrałem taki, który wydał mi się prosty, tani i raczej bezpieczny. Zgodnie z zaleceniem powtykałem do doniczek rozkrojone wzdłuż ząbki czosnku. Populacja ziemiórek po kilku dniach znacząco zmniejszyła się, a po ponowieniu zabiegu zostało po nich tylko wspomnienie. Równocześnie nie zauważyłem żadnego negatywnego wpływu czosnku na same roślinki - czego się trochę obawiałem. Nawet wydaje mi się że roślinki w trakcie tej kuracji nieco wypiękniały. Jedyny mankament to lekki zapach czosnku, który unosił się w powietrzu mniej więcej przez godzinę po podlaniu kwiatków.

A z innej beczki: Wiesz jak napisać fascynującą książkę z intrygującą fabułą i odnieść sukces? Poznaj sekrety autorów bestsellerów.

VN:F [1.6.4_902]
Rating: 3.1/5 (7 votes cast)
Liczba wyświetleń: 8 354
Poleć znajomym google.com wykop.pl gwar.pl digg.com del.icio.us wpigulce.net elefanta.pl

Komentarze

Liczba komentarzy: 10 do “Ziemiórkom mówimy nie”

  1. miecz dnia 11 Grudzień 2008 r. o godzinie 13:12 napisał:

    Cóż, trza będzie sprawdzić. Chciałbym jednak zwrócić autorowi uwagę, że informacja jest niekompletna. Oto czego mi brakuje:
    1. Ile ząbków czosnku potrzeba na średniej wielkości doniczkę?
    2. Na ile części rozkroić każdy ząbek?
    3. Po jakim czasie dobrze jest zabieg ponowić?
    Gdyby “racho” zechciał nieco rozbudować swoją instrukcję, czułbym się zobowiązany.

    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: -1 (from 1 vote)
  2. racho dnia 11 Grudzień 2008 r. o godzinie 15:05 napisał:

    Dziękuję za komentarz i spieszę z wyjaśnieniami. Tym bardziej, że życie dopisało przedmowę i posłowie :-) . Tytułem przedmowy informacja skąd się wzięły ziemiórki. Wszystko wskazuje na to, że koniem trojańskim był “krzaczek” doniczkowej bazylii przyniesiony z hipermarketu.
    Na średniej wielkości doniczkę stosowałem jeden duży lub dwa małe ząbki czosnku rozcięte na pół lub na cztery. Zabieg ponowiłem po 5 dniach.
    Tytułem posłowia dodam, że w niektórych doniczkach czosnek wzeszedł - niech rośnie. W jednej spleśniał i został usunięty. I niestety na jednej z roślinek, granacie, pojedyncze ziemiórki pojawiły się znowu. Mam nadzieję, że ponowienie zabiegu rozwiąże problem ostatecznie.

    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 2 votes)
  3. KaRo dnia 15 Listopad 2010 r. o godzinie 09:54 napisał:

    Niestety miałeś do czynienia z mączlikiem szklarniowym a nie z ziemiórkami.
    Larwy ziemiórek lęgną się w ziemi,na powierzchnię dojrzałe osobniki wyfruwają w postaci czarnych muszek.
    Tak więc skoryguj swój artykuł.
    Pozdrawiam….

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: -2 (from 2 votes)
  4. racho dnia 15 Listopad 2010 r. o godzinie 11:33 napisał:

    KaRo, dziękuję bardzo za to sprostowanie.

    Rzeczywiście, zupełnie się nie znam na żyjątkach. Sposób jednak powinien być, jak sądzę równie skuteczny na ziemiórki.

    Pozdrawiam z uśmiechem
    racho

    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VN:F [1.6.4_902]
    Rating: -1 (from 1 vote)
  5. Ania dnia 15 Marzec 2011 r. o godzinie 23:48 napisał:

    Jeśli owe (nie)sławne ziemiórki to obleśne dość długie robale, to właśnie mi się zalęgły. Powtykałam w nie czosnek i zobaczę. Na mączlika działa na pewno, ponieważ miałam to cholerstwo i jest bardzo trudne do wytępienia, ale czosnek daje radę!!! Może więc zdziesiątkuje również te paskudne larwy. A…i nie wierzę, żeby z jednocentymetrowego robala zrobila się muszka… Szybciej urośnie z niej helikopter:))) Takiego dużego robaka widziałam w kwiatku pierwszy raz w życiu!

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 2 votes)
  6. magda dnia 21 Czerwiec 2012 r. o godzinie 10:29 napisał:

    wiem że temat dawno nie podejmowany ale może się uda, czy czosnek pomoże przy zwalczaniu ziemiórek właśnie w bazylii? mam środek specjalnie na te małe cholerstwa ale niestety chemia nie wchodzi w grę bo się potruję jeszcze ;)

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 2 votes)
  7. Ewa dnia 25 Wrzesień 2013 r. o godzinie 17:35 napisał:

    Od kilku dni zauważyłam latające muszki czarne (myślałam, że owocówki-ignorantka), którymi się nie przejmowałam. Latały wokół zasadzonych:pietruszce i bazylii kupionych jakieś 1,5tyg temu w hipermarkecie. Dzisiaj zauważyłam LARWY brrrrr… około centymetrowe gąsienice łażące po liściach. Fakt, roślinki miały suchawo. Domniemywam że to ziemiórki… Znalazłam w necie inf, że nie lubią zimna- doniczka wylądowała w lodówce po wcześniejszym spłukaniu wszystkich zielonych części. Wróciłam z pracy, wyjęłam doniczkę i niestety, znalazłąm dwie gąsieniczki które wyglądały na bardzo żywe (miały umierać poniżej 10st C). Wsadziłam czosnek do doniczki… MAm nadzieję, że pomoże… :\

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  8. Raja dnia 29 Wrzesień 2013 r. o godzinie 13:09 napisał:

    hej Ewa i jak czosnek pomógł?

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)
  9. Raja dnia 29 Wrzesień 2013 r. o godzinie 20:52 napisał:

    przesadzałam storczyki do zakupionego w markecie podłoża.. i po kilku dniach zauważyłam jakby jajeczka na powierzchni podkładu.. a potem cała plaga muszek.. myślałam: owocówki, ponieważ za oknem rośnie brzoskwinia i co roku mam z nimi problem.. niestety okazało się coś gorszego.. RATUNKU to dziadostwo nawet do pudełka z mlekiem dla córki wchodzi i co gorsza zastaje to (dziadostwo) w dwuznacznych sytuacjach.. jak kopulują!!!!! bezczelne..
    POMOCY!! chemii się boję bo mam malutkie dzieciątko w domu

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: +1 (from 1 vote)
  10. Evva dnia 13 Październik 2013 r. o godzinie 12:35 napisał:

    Mam ziemiórki- próbowałam lodówki, wymyłam bazylię, zrobiłam pułapkę octowo-płynową (dużo się utopiło), część larw wybiłam własnoręcznie :) )) , populacja wyraźnie się zmniejszyła, ale nadal egzystuje, co prawda na krawędzi wymarcia (jestem konsekwentna), ale chcę ich dobić. Czosnek nie wiem jakie dał efekty. Dzisiaj pousuwałam uszkodzone wcześniej łodyżki, chyba jakieś jajka na tym były. Czasami lata jakiś czarny egzemplarz (zabijam), ale chciałabym je wykończyć zupełnie. W grę wchodzi eksterminacja zupełna. Jakaś rada??? plisssss

    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0.0/5 (0 votes cast)
    VA:F [1.6.4_902]
    Rating: 0 (from 0 votes)

Co o tym sądzisz? Napisz.




Praktyczna wiedza

  • Dołącz do grona subskrybentów